Zakaz reklam kryptowalut

W ostatnich tygodniach niektóre z największych firm technologicznych prowadziły krucjatę przeciwko reklamom związanym z kryptowalutami na swoich platformach. Facebook, Google i Twitter podobno wstrzymują przepływ kryptowalut, ICO i innych powiązanych reklam na swoich stronach internetowych, a w przypadku Google we wszystkich swoich usługach reklamowych. Zakaz reklamy kryptowalut pojawia się w momencie, gdy kryptowaluty zaczynają wchodzić w zakres kompetencji międzynarodowej sceny politycznej. Chociaż zainteresowanie trendem cyfrowym osiągnęło szczyt pod koniec 2017 r., Kryptowaluty były przedmiotem bardziej formalnych dyskusji legislacyjnych w ciągu ostatnich dwóch miesięcy niż od czasu powstania Bitcoin w 2009 r..

Polityka Crypto

Na szczycie G20 w Argentynie w tym tygodniu politycy z najpotężniejszych narodów świata doszedłem do wniosku że choć nie działają jako oficjalne waluty, kryptowaluty reprezentują legalną klasę aktywów, a forum rządzące dzwonił o wyraźny kierunek w sprawie ujednoliconych, globalnych przepisów do lipca tego roku. W międzyczasie w Stanach Zjednoczonych Izba Reprezentantów przeprowadziła 14 marca przesłuchanie podkomitetu na temat ICO, kryptowalut i technologii blockchain. Wychodzę ze spotkania, Kongres opublikował wspólny raport z Minority News na temat korzyści i potencjału technologii blockchain / rozproszonej księgi.

W wojnie na słowa giganci branży grają podążaj za liderem

Weźmy te postępowe zmiany legislacyjne obok (prawdopodobnie) regresywnych polityk reklamowych w sektorze prywatnym, a inwestorzy i entuzjaści mają sprzeczne przesłania: w czasie, gdy rządy chcą regulować i czerpać korzyści z nowych technologii, mediów społecznościowych i gigantów technologicznych nie ma z tym nic wspólnego.

30 stycznia Facebook rozpoczął zakaz reklam kryptowalut, kiedy wydał plik post na blogu ogłaszając aktualizacje swoich zasad reklamowych. Jak twierdzi Rob Leathern, dyrektor ds. Zarządzania produktami, zmiana ma na celu ochronę użytkowników Facebooka i zwiększenie bezpieczeństwa centrum mediów społecznościowych. „” Wprowadzające w błąd lub zwodnicze reklamy nie mają miejsca na Facebooku ”- pisze i kontynuuje,

„Stworzyliśmy nową zasadę, która zabrania reklam promujących produkty i usługi finansowe, które są często kojarzone z wprowadzającymi w błąd lub zwodniczymi praktykami promocyjnymi, takimi jak opcje binarne, pierwsze oferty monet i kryptowaluta”.

Polityka kryptograficzna Facebooka

Jak wskazuje post, holistyczny zakaz leży w najlepszym interesie społeczności, dopóki Facebook nie będzie mógł sformułować strategii bezpośredniego kierowania fałszywych reklam. Do tego czasu żadne reklamy związane z kryptowalutami nie ujrzą światła dziennego w sieci mediów społecznościowych i jej filiach, Instagramie i sieci odbiorców:

„Ta polityka ma celowo szeroki zakres, podczas gdy pracujemy nad lepszym wykrywaniem zwodniczych i wprowadzających w błąd praktyk reklamowych, a ich egzekwowanie zacznie się nasilać na naszych platformach, w tym na Facebooku, Audience Network i Instagramie. Ponownie przyjrzymy się tej polityce i sposobom jej egzekwowania w miarę poprawy naszych sygnałów ”.

Firma Google jako pierwsza podjęła działania następcze w związku z zakazem reklam kryptowalut, ujawniając w tym miesiącu zmianę własnej polityki reklamowej. Zakaz dotyczy wszystkich usług Google AdWord i ma wejść w życie w czerwcu, zgodnie z Poczta:

„W czerwcu 2018 r. Google zaktualizuje Polityka dotycząca usług finansowych aby ograniczyć reklamy kontraktów na różnicę, roll-spot forex i finansowych spread betting. Ponadto nie będą już mogły się wyświetlać reklamy:

  • Opcje binarne i produkty synonimiczne
  • Kryptowaluty i powiązane treści (w tym między innymi początkowe oferty monet, giełdy kryptowalut, portfele kryptowalut i porady dotyczące handlu kryptowalutami) ”

Wszyscy reklamodawcy, którzy chcą publikować reklamy dotyczące „Kontraktów różnicowych, zmiennego rynku walutowego i zakładów finansowych na spread”, będą musieli teraz wystąpić o certyfikat od Google w marcu.

We wtorek 27 marca na Twitterze wskoczył na wagon bankierski, a także z własnym zakazem reklam kryptowalut, który jest zgodny z wieloma tymi samymi wytycznymi, co zakazy Facebooka i Google.

Podejście „wszystko albo nic”

Zamiast wybierać, które reklamy wyrzucić, a które zachować, Google i Facebook zdecydowały się położyć całą sprawę w spokoju za pomocą ogólnego zakazu. Rozumowanie tutaj jest dość proste: po co filtrować w poszukiwaniu legalnych projektów, skoro sam rynek jest nadal w dużej mierze nieuregulowany, a praktyki inwestycyjne są nadal w dużej mierze piętnowane?

Takie podejście jest całkowicie nieuzasadnione. W królestwo Tam, gdzie królują pompy i zrzuty, a fałszywe wiadomości gromadzą się szybciej niż burza na Twitterze Donalda Trumpa, inwestorzy często kierują się własną wiedzą i sprawą. Istnieje niewiele, jeśli w ogóle, buforów chroniących konsumentów przed oszustwami, zwłaszcza w dziedzinie ICO.

Weźmy na przykład portfel sprzętowy Giza. Projekt wyjście oszukane w zeszłym tygodniu po ukończeniu ICO o wartości 2 milionów dolarów. A to tylko jeden przykład niezakłóconego oszustwa. Ci z nas, którzy byli w pobliżu Oszustwo związane z wyjściem z Confido pamiętaj, kiedy model “ weź fundusze i uruchom ICO ” zaczął stać się zmieniającym życie dobrodziejstwem wielu oszustów rynkowych.

Zasadniczo ruch ten leży w interesie przeciętnego użytkownika Internetu, który może paść ofiarą oszukańczych zachowań i pozbawionych skrupułów praktyk biznesowych. A może właśnie to są wszechobecne zakazy na powierzchni.

#Facebook, #Google, #Świergot zakaz #crypto reklamy! Głównie wpływające #ICOs. Powinno być dobre, aby usunąć bałagan. Co myślisz? #cryptocurrency #altcoin pic.twitter.com/D00QWm6wgS

– Oceny Weiss (@WeissRatings) 19 marca 2018 r

Z pewnością rozróżnienie między legalnymi i nieautentycznymi projektami w tak rodzącej się i nieuregulowanej przestrzeni jak kryptowaluty może być trudne – wystarczy spojrzeć, ile pieniędzy Giza była w stanie zebrać, zanim wystartowali. To, co odróżnia faul od fair, nie zawsze jest tak ostre i suche.

Ale ten zakaz reklam kryptowalut karze rzeczywiste projekty obok oszukańczych. W kryptosferze są prawdopodobnie bardziej uprawnieni niż nielegalni aktorzy, przynajmniej w sferze ICO i dostawców portfeli, a jednak ochrona konsumentów jest wprowadzana kosztem tych legalnych projektów.

A dla branżowych tytanów, takich jak Google, być może system binarny „mieć albo nie mieć” nie musi istnieć. Można by pomyśleć, że Google ma zasoby, aby przeszukać śmieci w celu znalezienia skarbu, a jeśli przeszłość jest predykatorem na przyszłość, to założenie może być słuszne.

Według CNBC artykuł, „Google powiedział, że w 2017 r. Zlikwidował ponad 3,2 miliarda reklam naruszających jego zasady, czyli prawie dwukrotnie więcej niż 1,7 miliarda usuniętych rok wcześniej”. Kto powiedział, że te reklamy nie zostały odfiltrowane indywidualnie, ani przez algorytmy, ani w inny sposób? W każdym razie jest mało prawdopodobne, aby zostały one zakazane ze względu na branżę, i świadczy to o tym, że Google ma do dyspozycji narzędzia do pomiaru jakości, wartości i autentyczności treści reklamy.

Pozostaje pytanie: robili to już wcześniej, dlaczego nie teraz?

Przyszłość ekspozycji reklam kryptograficznych

Ostatni rok, Google i Facebook wygenerowały 73% przychodów z reklam cyfrowych w Stanach Zjednoczonych. Trochę dane liczbowe szacują nawet, że duet przyciąga 25% wszystkich globalnych wydatków reklamowych. Według Alphabet Inc., firmy macierzystej Google, stanowi to „około 84 procent jej całkowitych przychodów” CNBC.

Nazwano ich duopolem reklamowym nie bez powodu. I nawet jako Snapchat, Amazon i inni Chip Away przy tej dominacji te dwie strony nadal przyciągają wystarczającą ekspozycję reklam do 50% rogu całego rynku. Dzięki tej kontroli zarządzają rynkiem, a to oznacza, że ​​mogą dyktować, na jakie treści będzie narażona zdecydowana większość użytkowników internetu.

Spiskowcy argumentowaliby, że zakaz reklam kryptowalut to wielka technologiczna próba stłumienia szaleństwa na kryptowalutach, opresyjna odpowiedź na nową technologię, która zagraża tytanom branży. ZA raport Bloomberga sugeruje, że Google faktycznie chce zaadoptować technologię rozproszonych rejestrów, związaną z blockchainem, do swojej działalności w chmurze, pokazując, że nie wykracza poza tę technologię.

Mimo to, całkowity zakaz czegokolwiek związanego z kryptowalutą nie oddaje sprawiedliwości legalnym projektom w kosmosie. Google i Facebook wyświetlają treści reklamowe większości internautów w Stanach Zjednoczonych, więc to naturalne, że chcą uniknąć serwowania swoim użytkownikom zgniłych jabłek. Jednak uprawnienie do zakazu nie powinno wykluczać dyskrecji, ponieważ istnieje wiele startupów i projektów, które w odpowiedzialny sposób wykorzystują tę samą technologię blockchain, nad którą bada Google.

Facebook pokazał, że po dokładniejszym zbadaniu problemu może zobowiązać się do dyskretnego wyboru. W cytacie dla Mashable, rzecznik Facebooka stwierdził, że nowa „polityka serwisu jest celowo szeroka, a my pracujemy nad skuteczniejszym wykrywaniem zwodniczych i wprowadzających w błąd praktyk reklamowych”. Miejmy nadzieję, że zespół nauczy się oddzielać fakty od fikcji, tak aby prawdziwe projekty mogły być uczciwie wyeksponowane, a jeśli tak się stanie, być może doprowadzi to Google do tego samego – co wcześniej.

Mike Owergreen Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me