Facebook zarejestrował swój projekt płatności kryptograficznych w Genewie pod nazwą firmy Libra Networks 2 maja. Według właśnie opublikowanego Raport Reutera wykaz wymienia Facebook Global jako głównego interesariusza.

Firma najwyraźniej skoncentruje się na „inwestowaniu, płatnościach, finansowaniu, zarządzaniu tożsamością, analizach, big data, blockchain i innych technologiach”.

Facebook szaleje na punkcie rekrutacji do projektu zorientowanego na blockchain, aw zeszłym tygodniu firma zatrudniła dwóch byłych dyrektorów Coinbase, Mikheila Moucharrafiego i Jeffa Cartwrighta. Obaj są ekspertami w zakresie przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy i zgodności z przepisami kryptograficznymi z dużym doświadczeniem w branży. Cartwright pracował w Coinbase od 2014 roku przed przeprowadzką. Moucharrafie dołączył do giełdy w 2015 roku.

Szczegóły dotyczące projektu Libra są skąpe i wygląda na to, że Facebookowi zależy na trzymaniu kart blisko piersi, dopóki nie zostanie ukończony. To powiedziawszy, dyrektor generalny firmy Mark Zuckerberg został wezwany przez Senacką Komisję Bankową w celu ujawnienia szczegółów dotyczących rzekomego projektu kryptowaluty.

Kwestie prywatności i środki ochrony danych

Facebook niedawno wysłał listy do instytucji finansowych z prośbą o udostępnienie poufnych informacji finansowych o swoich użytkownikach. Posunięcie to wywołało obawy dotyczące prywatności danych, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że konglomerat ma mniej niż gwiezdne wyniki w zakresie prywatności danych.

Skandal Cambridge Analytica, który wybuchł w zeszłym roku, obnażył nieetyczne praktyki udostępniania danych, które obejmowały udostępnianie danych osobowych użytkowników stronom trzecim.

Konsekwencje wciąż się utrzymują iw świetle tego Senackiej Komisji Bankowej USA ma – zapytał dyrektor generalny firmy, Mark Zuckerberg, aby wyjaśnić cel zbierania danych przez FB. Celem jest zapewnienie, że obecne praktyki firmy są zgodne z ustawą o rzetelnej sprawozdawczości kredytowej.

Zuckerberg został również poproszony o wyjaśnienie, czy obecne wnioski o dane finansowe są związane z przedsięwzięciem Libra.

Prezes Facebooka Mark Zuckerberg zostaje poproszony o wyjaśnienie senatowi projektu Libra.

Komisja Senatu ds. Bankowości Senatu USA zwróciła się do dyrektora generalnego Facebooka, Marka Zuckerberga, o wyjaśnienie celu danych gromadzonych przez FB. (Źródło obrazu: CNN)

Komisja stara się dowiedzieć, czy informacje przekazywane przez banki będą wykorzystywane do określenia zdolności kredytowej użytkowników platformy, czy też są zbierane w celach marketingowych. Oczekuje się, że dyrektor firmy przedstawi zabezpieczenia prywatności danych wprowadzone przez firmę w celu zapewnienia poufności informacji o użytkowniku.

Gracze na rynku kryptowalut podnoszą alarm w związku z projektem Libra

Różni gracze na rynku kryptowalut wyrazili swój sceptycyzm co do projektu Libra na Facebooku, a niektórzy wspominali o nim jako o prawdopodobnym manewrze zbierania danych. Sceptycy tego programu obejmują firmę zajmującą się oceną kryptowalut Weiss Ratings, która ma zadeklarowane publicznie następujące.

„#FB rzekomo rekrutuje firmy finansowe do opracowania własnego #crypto, projekt o kryptonimie Libra. Firmy finansowe są jeszcze rekrutowane, #Facebook jest „zauważalnie nieobecny” w dyskusjach na temat używania #DLT do zwiększania prywatności użytkowników. Co to mówi o #FBCoin? #ThisIsNoCrypto ”

Dyrektor generalny Binance, Changpeng Zhao, bronił jednak giganta mediów społecznościowych przed sceptykami, powołując się na jego wejście na rynek jako główny katalizator, który zwiększy liczbę przypadków użycia kryptowalut, stwierdzając: „W zdecentralizowanym świecie każdy może robić, co chce (w pewnych granicach, więc o ile nie ranią innych). Im więcej osób przyjmie #crypto, tym lepiej ”.

Trwające dochodzenie w sprawie prywatności danych

Wcześniej w tym roku, donosi New York Times że prokuratorzy badali wcześniejsze praktyki gromadzenia i udostępniania danych na Facebooku. Według raportu uważa się, że gigant mediów społecznościowych udostępnił dane o milionach swoich użytkowników głównym firmom technologicznym i e-commerce w ramach długoterminowej umowy partnerskiej..

Uważa się, że ponad 150 firm zostało w pewnym momencie stowarzyszonych z programem, który trwał około dziesięciu lat. Niektóre z nich to Microsoft, Apple, Amazon i Sony.

Chociaż firmy zerwały teraz więzi z Facebookiem, nadal istnieją pytania bez odpowiedzi, które doprowadziły do ​​śledztwa, ponieważ prokuratorzy mają nadzieję rzucić światło na mniej znane praktyki firm.

Co wiemy o projekcie kryptowalutowym Facebooka

Facebook chce zaatakować kryptowalutę za pomocą własnego stablecoina. Jego projekt rzekomo skierowany jest do rynku przekazów pieniężnych. Użytkownicy będą mogli płacić za przedmioty online za pomocą cyfrowej waluty.

Mówi się, że firma prowadzi rozmowy z Mastercard, Visa, First Data i innymi dużymi firmami finansowymi, aby umożliwić bezproblemową integrację z ich platformami.

Najwyraźniej Facebook przedstawia również koncepcję zerowych opłat transakcyjnych zainteresowanym firmom, które chcą zainwestować w projekt. Jego stablecoin ma być rzekomo wspierany przez rezerwę dolara, aby uczynić go mniej podatnym na gwałtowne ruchy cen, które są synonimem branży tokenów cyfrowych.

Analitycy już spekulują, że wejście Facebooka na rynek będzie głównym czynnikiem wpływającym na powszechne rozpowszechnienie cyfrowych monet. Argument opiera się na fakcie, że firma ma co najmniej 2 miliardy użytkowników na swoich platformach, w tym WhatsApp i Instagram, co daje jej niezrównany zasięg w świecie mediów społecznościowych..

Oczekuje się, że użytkownicy stablecoinów Facebooka będą łatwiej przyjmować inne kryptowaluty, takie jak Bitcoin, i zwiększać obecną trakcję rynkową.

Facebook nie chce już ostrożyć sektora kryptowalut

Facebook ostatnio dostosowała swoje zasady reklamowe aby dostosować się do sektora kryptowalut. Firma w przeszłości nakładała surowe ograniczenia na reklamy kryptowalut i zezwalała tylko na wstępnie zatwierdzone miejsca docelowe.

Obecnie wyraźnie zadeklarowała, że ​​reklamy związane z wydarzeniami branżowymi, wiadomościami i artykułami edukacyjnymi są dozwolone. Te, w których oferowane są początkowe monety (ICO) i złożone, nieprzejrzyste produkty kryptograficzne zaprojektowane do oszukiwania użytkowników, są nadal zabronione i słusznie.

Firma podkreśla, że ​​reklamy promujące giełdy, sprzęt do kopania i oprogramowanie do kryptowalut będą musiały przejść rygorystyczny proces przeglądu przed zatwierdzeniem. Czynniki, które zostaną wzięte pod uwagę, obejmują to, czy przedsiębiorstwo jest notowane na giełdzie, jest spółką zależną ważnej legalnej działalności i czy jego historia jest wiarygodna..

(Wyróżnione zdjęcie: Pixabay)

Mike Owergreen Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me